Urząd Lotnictwa Cywilnego – czy pomoże nam odzyskać odszkodowanie?

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Średni czas rozpatrywania skarg przez Rzecznika Praw Pasażerów wynosi 9 miesięcy. I niestety na nie oznacza to końca problemów…

Dochodząc odszkodowania na własną rękę pasażerowie często szukają pomocy w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego. Jest to instytucja, która posiada potężną władzę i wpływ na wszystkie linie lotnicze latające do Polski. Zajmuje się między innymi licencjonowaniem pilotów, załóg lotniczych jak i samych linii oraz rozpatrywaniem skarg pasażerów. Urząd wydaje także pozwolenia na działalność linii lotniczej w Polsce, a także może również te uprawnieninia cofnąć. Teoretycznie jest to gruby bat na niesolidnych przewoźników. Teoretycznie, ponieważ w praktyce uprawnienia Urzędu Lotnictwa Cywilnego zostały w 2019r. mocno ograniczone.

W kwietniu 2019r. został powołany Rzecznik Praw Pasażerów przy Urzędzie Lotnictwa Cywilnego. Miał on odciążyć urzędników od prowadzenia coraz większej liczby spraw wobec przewoźników. Zmieniły się również zasady prowadzonych postępowań. Wcześniej każda skarga na przewoźnika była rozpatrywana jako postępowanie administracyjne. Oznaczało to, że Urząd Lotnictwa Cywilnego mógł wydawać decyzję administracyjną, której przewoźnicy musieli się podporządkować – i jeśli tak im nakazano, wypłacić odszkodowanie. Niestety nowo powołany Rzecznik Praw Pasażerów nie ma już takich uprawnień. Zmieniły się też zasady składania skarg w sprawie odszkodowań za opóźnione i odwołane loty oraz odmowy wejścia na pokład.

Czytaj również: Czego linie lotnicze nie mówią swoim pasażerom?

Rzecznik Praw Pasażera działa od 1 kwietnia 2019r. w oparciu o art. 36 ustawy z dn. 23.09.2016r  o pozasądowym rozwiązywaniu sporów. Oznacza to, iż prowadzone przez niego postępowanie przypomina mediację – jeśli strony nie dojdą do porozumienia, to pozostaje tylko droga sądowa. Niestety czas rozpatrywania spraw przez Rzecznika Praw Pasażera również pozostawia wiele do życzenia. Obecnie przewidywany czas na udzielenie odpowiedzi wynosi 9 miesięcy. Warto pamiętać, że skargę do Rzecznika można skierować dopiero po próbie złożenia reklamacji bezpośrednio u przewoźnika. Należy dać mu 30 dni na udzielenie odpowiedzi. Jeśli nie będzie ona dla nas satysfakcjonująca (czyli odmówiono wypłaty odszkodowania), lub zupełnie nie udzielił nam odpowiedzi, wtedy możemy prosić o pomoc Rzecznika Praw Pasażera.

Życie pokazuje, że długie czekanie na decyzje urzędników potrafi bardziej zaszkodzić niż pomóc. Nasza Klientka, pani Sylwia leciała w sierpniu 2018r. z Palma de Mallorca do Poznania. Lot został opóźniony więcej niż 3 godziny, dlatego wystąpiła do przewoźnika o odszkodowanie. Linia lotnicza odmówiła zapłaty powołując się na usterkę techniczną samolotu. Okoliczności te mogły zwalniać przewoźnika od odpowiedzialności, jeśli nie mógł ich przewidzieć ani im zapobiec. Pani Sylwia nie była usatysfakcjonowana odpowiedzią jaką dostała z linii lotniczej. Napisała więc skargę do Urzędu Lotnictwa Cywilnego i poprosiła o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego aby sprawdzić, czy przewoźnik nie minął się z prawdą. Należy podkreślić, iż było to jeszcze w 2018 roku, zanim został powołany Rzecznik Praw Pasażerów – teoretycznie więc postępowanie administracyjne prowadzone przez Urząd Lotnictwa Cywilnego powinno się zakończyć zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego w 30 dni.

Sprawa została przekazana do Agencia Estatal de Seguridad Aera, czyli hiszpańskiego odpowiednika Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Hiszpanie odpisali w uprzejmy sposób, iż linia lotnicza nie udowodniła, iż w przypadku tego lotu opóźnienie było spowodowane nadzwyczajnymi okolicznościami – i stoi na stanowisku, że pasażerom przysługuje odszkodowanie. Zakończenie byłoby dla pani Sylwii szczęśliwe, gdyby nie fakt, że odpowiedź z hiszpańskiego urzędu przyszła niemal po roku. W tym czasie zgodnie z polskim prawem sprawa się już przedawniła. Czas na dochodzenie odszkodowania z tytułu Rozporządzenia (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 roku wynosi w Polsce tylko 12 miesięcy. Wynika to z art. 77 obowiązującego od 1984r. Prawa Przewozowego. O ile w większości krajów Unii czas na dochodzenie odszkodowań wynosi 3 lata, pod tym względem pasażerowie z Polski mogą czuć się pokrzywdzeni. Rozwiązaniem w tym przypadku jest możliwość pozwania przewoźnika do sądu w miejscu wylotu, o ile prawo w danym kraju będzie dla nas korzystniejsze i sprawa nie została tam przedawniona.

Czytaj też: Odzyskaj odszkodowanie za odwołany lub opóźniony lot na drodze sądowej.

Od kwietnia 2019r. skierowanie sprawy do Rzecznika Praw Pasażera przerywa bieg przedawnienia, dopóki postępowanie nie zostanie zakończone. Mimo wszystko w najlepszym przypadku otrzymamy po 9 miesiącach informację, iż przewoźnik powinien wypłacić odszkodowanie, ale Rzecznik będzie mógł w żaden sposób go wyegzekwować. Warto zastanowić się czy nie warto od razu nie skierować sprawy na drogę sądową.

PODZIEL SIĘ WPISEM:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin